
JAK ZROBIĆ MIÓD PITNY – WYBÓR ZBIORNIKÓW (CZĘŚĆ I)
Zapoznając się z wieloma opracowaniami tematu jak zrobić miód pitny, jako czynny miodosytnik komercyjny i domowy postanowiłem stworzyć cykl artykułów bazując na własnym doświadczeniu. W całości będzie to stanowić praktyczne kompendium wiedzy, w którym zostaną poruszone tematy doboru sprzętu, surowców, pożywek i drożdży, metod klarowania oraz rozlewu. Każdy wpis będzie przepełniony praktycznymi poradami jak podejść do poszczególnych tematów, które wypracowałem podczas niemal dziesięcioletniej przygodzie z miodem pitnym.
Jako, że pierwszym punktem poszukiwań jak wykonać miód pitny jest sprawdzenie czy sprzęt potrzebny do jego wykonania nie przekroczy naszych możliwości finansowych co jest zrozumiałe, to postanowiłem rozpocząć od analizy rynku w zakresie dostępnych rozwiązań skupiając się zarówno na sferze budżetowej jak i możliwościach logistycznych przyszłych miodosytników. Przedstawię trzy poziomy cenowe kompletacji sprzętu: podstawowy, średniozaawansowany i niemal profesjonalny.
Mam nadzieję, że przedstawione poniżej propozycje oraz moja argumentacja pomogą dokonać właściwego wyboru zgodnie z Waszymi oczekiwaniami
Pierwszy artykuł miał być prezentacją pełnego spektrum sprzętu, zarówno tego niezbędnego jak i opcjonalnego. Jednakże już na wstępie muszę zaznaczyć, że objętość wpisu byłaby tak duża, że postanowiłem rozbić ten temat na dwie oddzielne publikacje. Najpierw chciałbym abyśmy skupili się na doborze najbardziej podstawowego narzędzia czyli doboru zbiornika fermentacyjnego i leżakowego.
Wersja podstawowa

Koszt wersji podstawowej: ~170 zł
Wersja średniozaawansowana
Jest to segment, który towarzyszył mi przez większość mojej kariery w domowym miodosytnictwie. Grupa zbiorników umieszczona w tym segmencie w przeliczeniu zł/l nie jest droższa niż omawiana powyżej wersja podstawowa, ale jest dedykowana dla osób które dysponują większymi zasobami miodu pszczelego lub mogą sobie pozwolić na pozyskanie większej ilości, mających więcej przestrzeni do leżakowania i przechowywania butelek z gotowym wyrobem i tych, które mają już nabyte pewne doświadczenie w produkcji miodu pitnego. W moim przypadku wyglądało to tak, że jako że dysponuję pasieką to z mojego punktu widzenia miałem dostęp do niemal nieograniczonych zasobów miodu pszczelego i po etapie nastawienia pierwszych 10 miodów pitnych w małych zbiornikach, chciałem spróbować się z większymi objętościami. Tutaj mamy do wyboru wiadra plastikowe z kranem o objętościach 15l, 20l, 30l, które bardzo często można spotkać w piwowarstwie i ich cena oscyluje w granicach 35-45 złotych. Jak widzicie jest to niewiele więcej niż cena słoika plastikowego z kranikiem o objętości 5l, ale diabeł tkwi w szczegółach. Przed zakupem musicie sobie odpowiedzieć, czy wasz budżet przeznaczony na tą pasję przewiduje w późniejszym czasie tak duże wydatki na podstawowy surowiec jakim jest miód pszczeli. Alternatywą dla wiader do czego zachęcam i z czego chętnie korzystałem podczas leżakowania są standardowe balony o pojemnościach analogicznych co wiadra. Minusem balonów jest ich znacznie wyższa cena, która dla objętości 15l (wraz z osprzętem Korek + rurka) wynosi 80 – 90 zł, 20l jest to 90 – 100zł, a dla 30l to 110 – 130 złotych. Jak widzicie mamy do czynienia z pewnym rozstrzałem cenowym, który wynika z tego czy wybierzemy balon przeźroczysty czy dymiony, czy kupujemy bezpośrednio przez sklep internetowy czy przy pomocy znanej platformy sprzedażowej. Pytanie brzmi ile takich zbiorników zakupić? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W szczycie dysponowałem dwunastoma zbiornikami w tym zakresie pojemności, ale odkąd rozpocząłem produkcję komercyjną to stoją i się kurzą. Na potrzeby kalkulacji możemy przyjąć taki sam ekwiwalent co w przypadku wersji podstawowej czyli 6 sztuk.
Koszt wersji średniozaawansowanej: ~210 – 720 zł
Wersja profesjonalna
Jeżeli chcecie wzbogacić wasze domowe wyroby to jedną z opcji jest zakup beczek dębowych, które są produkowane w przeróżnych objętościach począwszy od 5l (mniejszych nadających się do leżakowania alkoholu nie spotkałem). W tym przypadku również mówimy o wydatku co najmniej kilkuset złotych. Przy korzystaniu z beczek dębowych jest jednak pewna pułapka, a mianowicie skończona ilość leżakowania. Po pewnym czasie beczka traci swoje walory i może bardziej zaszkodzić niż pomóc, więc jeżeli nie posiadacie umiejętności bednarskich, które pozwolą wam rozebrać beczkę, oczyścić, ponownie wypalić w oczekiwanym stopniu i ponownie ją złożyć to odradzam taki zakup. Swego czasu nabyłem beczkę dębową o pojemności 15l i po kilku zalaniach aromat i smak przekazywany do miodu pitnego bardziej przypominał dębowy parkiet niż oczekiwane nuty zgodne ze stopniem wypalenia. Obecnie beczka służy jedynie jako eksponat na stoisku podczas różnego rodzaju imprez.
Koszt wersji profesjonalnej: ograniczony wyobraźnią
Jak widzicie, wybór zbiorników na rynku jest bardzo szeroki i mam nadzieję, że udało mi się Wam w sposób przystępny zaprezentować dostępne możliwości. Ważne abyście wybrali takie rozwiązanie, które będzie Wam odpowiadało i będziecie czuć satysfakcję z tej fascynującej pasji. W następnym wpisie przedstawię przekrój niezbędnych oraz opcjonalnych akcesoriów do produkcji miodów pitnych.